18 stycznia 2018

„Na tropie angielskich słówek” - recenzja

Kapitan Nauka angielskie słówka nauka angielskiego dla dzieciKapitan Nauka znów atakuje wiedzą! Tym razem atakuje po angielsku, czyli wiedzą o angielskich słówkach i zwrotach.


Książka „Na tropie angielskich słówek” oprócz dyskretnej fabuły posiada genialne ilustracje i prawdziwą bombę w postaci mnogości wyrazów i zwrotów do przyswojenia. Najfajniejsze jest to, że ilustracje doskonale korespondują z tekstem i dziecko zapamiętuje zwroty kojarząc je z ilustracjami. Książka utrzymana jest w aktualnie panującym trendzie maksimum ilustracji, minimum tekstu i proponuje łatwy sposób na skuteczne przyswajanie wiedzy. Włączenie się rodzica jest tutaj niezbędne, chociażby z powodu ćwiczenia wymowy.

Rodzic z pomocą książki może z powodzeniem odegrać rolę nauczyciela angielskiego wciągając dziecko w historie przedstawiane na kartach książki.

Z resztą wcale nie trzeba się trzymać tylko słówek tutaj proponowanych. Można je spokojnie poszerzać o nowe.

Lektura pozwala na poznanie wielu słów i zwrotów angielskich o różnej tematyce, a oprócz tego wciąga czytelnika w opowiadania przedstawione na poszczególnych planszach, pobudza jego wyobraźnię i kreatywność, pozwala na tworzenie alternatywnych opowiadań.

„Na tropie angielskich słówek” można czytać wielokrotnie, a za każdym razem, dzięki uniwersalności publikacji, można ją inaczej odbierać. Zróżnicowana tematyka pod względem szczegółowości sprawia, że podążanie tropem angielskich słówek jest doskonałe zarówno dla przedszkolaków, jak i dzieci szkolnych.

Duży format, grube, tekturowe okładki pozwalają na długie użytkowanie książki, a jedenastu ilustratorów, którzy pracowali nad nią gwarantuje niebanalną oprawę graficzną i przyjemne wrażenia estetyczne.

Recenzja również na: www.miastodzieci.pl

8 komentarzy:

  1. Wygląda na to, że to ciekawa pozycja. Może kupię ją siostrzeńcowi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajna. Ja takie książki określam nauką mimo woli ;)

      Usuń
  2. No i już mam prezent dla chrześnicy, dziękuję ! :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Super sprawa, ale wydaje mi się, że to raczej dla przedszkolaków. Szukam czegoś podobnego dla szkolniaków z większym zasobem słów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zależy od szkolniaka. Mój 8-letni III klasista wykorzystał mnóstwo słów i bawiliśmy się w opowiadanie o tym, co widzimy na stronie, ale po angielsku ;)

      Usuń
  4. Wbrew pozorom nauka słówek i zwrotów jest bardzo ważna, gdyż to właśnie przecież tymi rzeczami operujemy podczas rozmowy. Do tego później należy dołożyć czasy i odmianę i można całkowicie swobodnie mówić po angielsku. Najlepiej właśnie naukę jest zacząć od najmłodszych lat.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń